„Stary człowiek staje się młodym” cz. 2
Sierpień 13, 2011, sobotaO micie o Gilgameszu i jego znaczeniu z dr Olga Drewnowską-Rymarz* rozmawia Jarosław Marek Spychała.
JMS: Gilgamesz niewątpliwie boi się śmierci. Chciałbym dokładniej dowiedzieć jak wygląda miejsce, którego się boi i powodów tego strachu. W mitach pojawia się kilka określeń świata zmarłych – mowa jest o „domu Irkalla, z którego wchodzący nie wracają”, „Ziemi bez powrotu”, „Krainie Skąd Nie Ma Powrotu”. Jak zatem nazywano krainę zmarłych i gdzie ona się znajdowała?
O.D.-R.: Nazw Krainy Zmarłych jest wiele. Sumeryjskie to na przykład: Arali, Irkalla, Kigal lub Kur, akadyjskie – erset la tari, qaqqari la tari czyli właśnie „Ziemia bez powrotu”, „Kraina Skąd Nie Ma Powrotu” lub po prostu Ziemia. Nazwa wyjaśnia podstawowe prawo rządzące tym podziemnym królestwem – nie ma stamtąd powrotu, „kto tam wstąpił – nie wraca”. Był to obszar oddzielający ziemię od podziemnego oceanu, położony prawdopodobnie blisko powierzchni ziemi, a prowadziła do niego podziemna rzeka. Podróż do Krainy Zmarłych odbywano łodzią wraz z przewodnikiem-sternikiem o imieniu Neti ( u Akadów: Humuttabal). W królestwie Podziemi znajdowało się miasto otoczone murami z siedmioma bramami, a w jego centrum – lazurytowy pałac władczyni tej krainy – bogini Ereszkigal. Teksty wymieniają sędziów świata podziemnego, a pośród nich właśnie Gilgamesza. Nie znamy jednak zasad etycznych nimi kierujących. Wiemy jednak, że pisarka umieszczała imię przybywającego zmarłego na tabliczce i rozpoczynał on swój byt w krainie, która jest zwykle opisywana jako pełna ciemności i kurzu, brakuje w niej świeżej wody i chleba. Jednostajną i ponurą egzystencję mogły odmieniać dary bliskich żyjących krewnych – kult zmarłych był obowiązkiem najstarszego syna. Uprzywilejowani nieco byli ojcowie wielu synów, również rodzaj śmierci powodował inne rozróżnienie – wojownik godnie pochowany nie krążył w postaci upiora, którą przybierał ten, który nie został pochowany lub nie miał krewnych składających mu ofiary.
W tym świecie mieszkały obok zmarłych również bóstwa podziemne i demony, które mogły zgotować przybywającym straszny los. Władzę najwyższą sprawowała królowa Ereszkigal i jej drugi małżonek Nergal (o tym, dlaczego znalazł się on w świecie zmarłych mówi piękny mit „Nergal i Ereszkigal) oraz posłaniec , a zarazem syn Ereszkigal – Namtar.
JMS: Czytając akadyjskie mity o świecie podziemnym w sposób naturalny rzucają się w oczy pewne podobieństwa między wyobrażeniami Akadów i Greków – Ereszkigal przypomina Persefonę, Nergal Hadesa, Namtar Hermesa, a wspomkniany przez Panią Neti Charona. Na ile tego typu skojarzenia są uzasadnione, a na ile zubażają nasze poznanie akadyjskiej mitologii?
O.D.-R.: Przede wszystkim należy pamiętać o czasowej odległości pomiędzy kulturami Sumerów i Akadów oraz Greków. Nasza kultura narzuca nam pojmowanie świata i jestem zdania, że należy unikać wszelkich tego typu porównań, tym bardziej, że zawsze obca lub nieznana jest nam etyka tych ludzi.
JMS: Według akadyjskiego mitu o „Nergalu i Ereszkigal”, gdy bogowie wyprawiali ucztę wysłali posłańca do Ereszkigal z następującymi słowy „My nie możemy zejść do ciebie, a ty nie możesz przyjść do nas. Przyślij kogoś, kto by wziął twoją porcję!”. Z innego natomiast mitu dowiadujemy się, że bogini Isztar nie tylko schodzi do podziemi, ale i wraca. Jaki był cel podróży Isztar, i jak było to możliwe?
O.D.-R.: Od głównej zasady kierującej światem podziemnym istniało kilka, nie zawsze jasnych, wyjątków. Ereszkigal została porwana z niebios przez potwora świata podziemnego – Kur i już nigdy nie mogła opuścić tej krainy. Dlatego na ucztę bogów wysyłała swojego reprezentanta – posłańca Namtara, demona plag. Sumeryjski mit „Enlil i Ninlil” wyjaśnia dlaczego bóg Enlil przebywał czasowo w świecie podziemnym – odbywał tam karę za gwałt na pięknej Ninlil, która szukając go, również tam trafiła. Z ich związku narodziły się trzy bóstwa świata podziemnego, a jedynym ich synem mogącym opuścić podziemie był Nanna – bóg księżyca. Również bóg słońca schodził codziennie do tego świata (w tym miejscu lokalizowano wejście do Arali) i przebywał podziemną drogę by rankiem pojawić na wschodzie. Inne bóstwa, np. Dumuzi, który przebywał w świecie podziemnym pół roku i powracał na ziemię, mają prawdopodobnie związek z kultem bóstw wegetacji – czyli cyklicznym zamieraniem i odradzaniem się przyrody.
Sumeryjska bogini miłości Inanna zeszła do Kur prawdopodobnie na pogrzeb pierwszego męża Ereszkigal – Gugalany. Obawiając się jednak, że nie będzie mogła stamtąd wrócić, poprosiła swą posłankę o ewentualne wstawiennictwo u bogów Enlila, Nanny i Enki. Dopiero ten ostatni stworzył z brudu zza paznokci dwie istoty, które uratowały Inannę. Jednak prawa krainy podziemi były na tyle niewzruszone, że musiała ona wskazać kogoś, kto zamiast niej musiał tam pozostać. Był nim Dumuzi, małżonek Inanny.
Natomiast mit o zejściu akadyjskiej Isztar wyraźnie wskazuje, że schodzi ona do podziemi by sięgnąć po władzę nad tą krainą. Efektem jej zniknięcia jest jednak brak prokreacji: „na jałówkę nie skacze byk, osioł nie zapładnia oślicy, nie zapładnia mężczyzna dziewczyny na ulicy, leży mężczyzna w swoim pokoju, leży dziewczyna na swoim boku”. Pomocnym tym razem jest bóg Ea, który stwarza Asuszunamira, eunucha i wyposaża go w „wodę życia”. Dzięki niej i dzięki rozkazowi Ereszkigal Isztar mogła opuścić krainę zmarłych.
JMS: Podczas schodzenia do świata zmarłych bogini Isztar musi pokonać siedem bram. Po pokonaniu każdej z nich odźwierny zdejmuje Isztar jedną część garderoby tak, że gdy dociera do bogini Ereszkigal jest zupełnie naga. Ceremonia zostaje powtórzona w drodze powrotnej, z tym, że tym razem odźwierny zakłada ubrania na Isztar z powrotem. Jakie jest znaczenie tej ceremonii?
O.D.-R.: Zmarli stawali przed sędziami nago – to kolejne prawo krainy podziemnej. Isztar zostaje tym samym pozbawiona atrybutów swej wielkości, jest bezbronna i nie ma możliwości obrony przed chorobami, które „wypuszcza” na nią Ereszkigal. W drodze powrotnej, odzyskując kolejno odzienie i ozdoby, znów staje się boginią, odzyskuje swoje moce.
JMS: Dysponujemy niezwykłym tekstem tzw. „Snem księcia Kumy”, który zawiera bardzo plastyczny i zarazem przerażający opis krainy zmarłych. Co dokładnie znajduje się w krainie zmarłych?
O.D.-R.: Ten późny mit jest obrazem okropieństw tej krainy. Przedstawia straszliwe bóstwa i demony-hybrydy zaludniające ten świat, które znęcają się nad zmarłymi. Książę spotkał tam duchy swego dziadka i ojca, maltretowane pomimo swego królewskiego pochodzenia. Bóstwa w ten sposób pragnęły wskazać mu właściwą drogę postępowania – chodziło o przywrócenie rytuału święta, którego jego dziad i ojciec zaniedbali. Kumma po przebudzeniu postanowił przestrzegać nakazanych mu praktyk.
JMS: W micie o zejściu Isztar do krainy podziemi, gdy mowa jest o zmarłych, przyrównani oni zostają do osób przyodzianych w pióra niczym ptaki. Jak wyobrażano sobie ducha zmarłego?
O.D.-R.: Duch zachowywał prawdopodobnie swoją postać i osobowość; mógł się poruszać i kontaktować z innymi mieszkańcami, jeść i pić. Znaczniejsi śmiertelnicy mogli pełnić pewne funkcje. Podczas sądu w roli obrońców mógł występować bóg rodzinnego miasta zmarłego jak również jego osobiste bóstwo. Dysponujemy mitem, który mówi o przybyciu do Arali sumeryjskiego króla Urnammu, założyciela III dynastii z Ur. Udał on się z bogatymi darami do kilku znacznych bogów tej krainy, a Gilgamesz zapoznał go z rządzącymi tam prawami. Przez pierwsze dni pobytu los wydawał mu się znośny, ale po dziesięciu dniach Urnammu usłyszał lament Sumeru, wspomniał swój pałac i mury miasta, swą małżonkę i syna. Wówczas pojął nieodwracalność swego losu, okrucieństwo śmierci.
JMS: Gilgamesz umiera, jest zatroskany, boi się śmierci, nie chce umrzeć, chce żyć wiecznie. Odzywa się do niego Wielka Góra – Enlil i stara się przegonić troski władcy, uspokoić jego serce. Ze słów Enlila dowiadujemy się, że Gilgamesz po wkroczeniu do Wielkiego Miasta, czyli do krainy zmarłych, dołączy do grona najniższych rangą bogów, stanie się „przełożonym cieni” i będzie ferować wyroki tak ważne jak werdykty Ningiszzidy i Dumuziego. Jaki jest zatem status Gilgamesza – nie żywy, ale nie jest też martwy, nie jest człowiekiem, ale nie jest też nieśmiertelnym bogiem? („Śmierć Gilgamesza”, [w:] Eposy sumeryjskie, w przekładzie Krystyny Szarzyńskiej, Wydawnictwo AGADE, Warszawa 2003, s. 81-91).
O.D.-R.: Jest człowiekiem, zatem w krainie zmarłych może egzystować jedynie pod postacią nieśmiertelnego ducha. Jego pozycja jest jednak inna niż pozostałych – stał się sędzią, co było równoznaczne z lepszą egzystencją. Enlil pociesza go również, że w tej krainie spotka znanych mu krewnych i swego najlepszego przyjaciela Enkidu. Treść utworu mówi również o tym, że pomimo znajomości swego losu po śmierci Gilgamesz za życia buduje sobie grobowiec w korycie Eufratu. To nic innego niż jego osobiste „wejście” do Krainy Skąd Nie Ma Powrotu.

















